Trendy wyszukiwania podróży 2020. Część 7 – z jakim wyprzedzeniem planujemy podróże turystyczne? – czynnik dochodowy

Wyniki badań dotyczących wpływu takich czynników, jak liczba podróży albo charakter wyjazdu na wyprzedzenie, z jakim planujemy podróże, zostały przedstawione w odcinku 6 naszego cyklu: Trendy wyszukiwania podróży 2020. Część 6 – z jakim wyprzedzeniem planujemy podróże turystyczne?. W dużej mierze przedstawione tam informacje potwierdzały zapewne nasze intuicyjne przekonania: to zrozumiałe, że łatwiej pozwolić sobie na spontaniczny wyjazd we dwoje niż z małymi dziećmi. Podobnie chyba nie była zbytnim zaskoczeniem obserwacja, że podróże podejmowane wielokrotnie w ciągu roku planowane są z mniejszym wyprzedzeniem, niż te, które organizujemy 1 lub 2 razy w roku.

Tym razem rzucimy nieco światła na ekonomiczne uwarunkowania wyjazdów turystycznych: przyjrzyjmy się, czy poziom osiąganych dochodów ma wpływ na wyprzedzenie, z jakim zaczynamy myśleć o wyjeździe turystycznym (Wykres 1).

Wykres 1: Wyprzedzenie, z jakim zaczynamy myśleć o podróży turystycznej zależnie od uzyskiwanych dochodów.

Okazuje się, że analizując te wyniki, natrafiamy na liczne nieoczywistości. Wydawałoby się bowiem, że osoby o najniższych przychodach będą bardziej skłonne do skrupulatnego planowania wyjazdów (a zatem także wydatków), tymczasem w tej właśnie grupie pojawiło się najwięcej wskazań dotyczących spontanicznych decyzji o wyjeździe, w tym planów czynionych na kilka dni naprzód. Na przykład w grupie deklarującej przychody poniżej 2 tys. PLN jest tyle samo wskazań dotyczących spontanicznej organizacji wyjazdu, co planowania z wyprzedzeniem 1 do 3 miesięcy. Wysoki udział spontanicznego podejścia do organizacji podróży charakteryzuje też kolejne grupy dochodowe (2-4 i 4-6 tys. PLN). Niestety badanie miało wyłącznie charakter ilościowy i nie sposób obecnie ocenić, czy wpływ na ten stan rzeczy ma poszukiwanie okazji (np. opcji last minute), czy raczej szybkie podejmowanie decyzji, kiedy okazuje się, że wolne środki na koncie jednak pozwalają zrealizować wyjazd wypoczynkowy.

W grupie respondentów deklarujących przychody powyżej 6 tys. PLN albo wcale nie było odpowiedzi wskazujących na chęć spontanicznego organizowania wyjazdów (dotyczy to przedziałów 6-8 i 8-10 tys. PLN) albo udział takich osób jest bardzo znikomy. Rośnie natomiast liczba respondentów deklarujących co najmniej 3-miesięczny okres planowania podróży, w tym respondentów, którzy zaczynają myśleć o wyjeździe już z rocznym wyprzedzeniem.

Szczególnie interesująca jest grupa o najwyższych dochodach (powyżej 20 tys. PLN), gdzie bardzo niskiej liczbie wskazań dotyczących wyjazdów o charakterze spontanicznym, towarzyszy wysoki udział osób planujących wyjazd z wyprzedzeniem min. 1 miesiąca, ale także wyprzedzeniem rocznym. Być może jest to związane z faktem, że grupy o wysokim poziomie dochodów to często właściciele firm i menedżerowie, którzy z natury rzeczy zmuszeni są do bardzo przemyślanego gospodarowania czasem i rzadko mają możliwość podejmowania nagłych decyzji o wyjazdach wypoczynkowych.

W zasadzie dla wszystkich odpowiedzi – w szczególności dotyczących planowania wyjazdów z wyprzedzeniem od 3 do 6 miesięcy, od 6 do 12 miesięcy i oczywiście powyżej 12 miesięcy – najwięcej odpowiedzi padło w grupach respondentów, których dochody plasują się między 6 a 20 tys. zł. Można uznać, że jest to najbardziej typowy przedział uczestników wyjazdów turystycznych w Polsce (a zarazem tzw. klasa średnia), a zatem osób, które przy relatywnie wysokich i stabilnych przychodach cenią sobie pewien poziom bezpieczeństwa i pewności, której przejawem jest m.in. planowanie decyzji o wyjazdach turystycznych.

Wśród pytań, jakie agencja Qtravel skierowała do respondentów, pojawiło się między innymi zagadnienie parametrów podróży, które ankietowani skłonni są traktować z największą elastycznością planując wyjazd turystyczny. Wśród tych parametrów zasugerowano np. termin wyjazdu, dobór środka transportu, dystans, rodzaj zakwaterowania i wiele innych. Pozostańmy na razie w obszarze kwestii ekonomicznych i spójrzmy, jaka jest relacja między wyprzedzeniem, z jakim respondenci planują podróże turystyczne, a kwestią elastyczności budżetowej.

Respondenci zostali poproszeni o wskazanie poziomu elastyczności, z jaką są skłonni traktować budżet przeznaczony na wyjazd turystyczny: poziom 3 oznaczał najwyższą elastyczność (a zatem obojętność względem ceny wyjazdu), a poziom 1 oznaczał najniższy poziom elastyczności. Wykres 2 ilustruje, z jakim wyprzedzeniem ankietowani w poszczególnych grupach elastyczności budżetowej zaczynają planować swoje podróże.

Wyraźnie widać, że osoby traktujące budżet ze średnią elastycznością (poziom 2) skłonne są najczęściej rozpoczynać planowanie wyjazdu z wyprzedzeniem 3 miesięcznym, ale niewiele mniejsza liczba wskazań dotyczy też wyprzedzenia półrocznego (6-12 miesięcy) i kwartalnego (1-3 miesięcy). Znacznie mniej osób, które traktują budżet ze średnią elastycznością, przygotowuje się do wyjazdów z wyprzedzeniem mniejszym niż miesiąc, a tym bardziej są mało skłonne do podejmowania spontanicznych decyzji. Jednocześnie w tej grupie wcale nie są częste długie (powyżej 1 roku) przygotowania urlopowe.

Wykres 2: Wyprzedzenie, z jakim planujemy wyjazdy turystyczne zależnie od elastyczności budżetowej.

W pozostałych dwóch grupach respondentów, a zatem tych, którzy traktują budżet na wyjazd turystyczny z dużą (3) lub bardzo niską elastycznością (1), rozkład odpowiedzi jest nieco bardziej wyrównany, aczkolwiek nadal preferowany jest stosunkowo długi czas planowania (od 6 do 12 miesięcy oraz od 3 do 6 miesięcy). Nieco mniejsza liczba wskazań w obu tych grupach dotyczy osób, które zaczynają myśleć o wyjeździe dopiero od 1 do 3 miesięcy naprzód. Interesujące jest natomiast to, że we wszystkich grupach skłonność do podejmowania decyzji o wyjeździe spontanicznym jest większa niż planowanie z wyprzedzeniem 1 miesięcznym. Oznacza to, że warto – niezależnie od tego, z jaką elastycznością klienci podchodzą do kwestii budżetu – inwestować w programy typu last minute.

W kolejnych odcinkach cyklu postaramy się przyjrzeć innym aspektom ekonomiki wyjazdów turystycznych – w szczególności ocenimy elastyczność, z jaką poszczególne grupy dochodowe traktują wybrane elementy pakietu turystycznego (transport, hotel, dystans podróży itp.).

Przypomnijmy, że badanie na którym bazują nasze obserwacje miało charakter pilotażowy, co oznacza, że jego wyników nie można uogólniać na całość populacji (obejmowało głównie osoby korzystające z usług agencji turystycznych on-line). Zważywszy jednak na systematycznie rosnącą grupę turystów korzystających z usług OTA (on-line travel agencies) trendy charakteryzujące tę formę zakupów można uznać za przejaw przeobrażeń, które w długim okresie będą charakteryzowały zachowania nabywcze na rynku turystycznym.

Najnowsze posty